Sos nie taki straszny

Fotografowanie błyszczących i szklistych polew i sosów może być wyzwaniem na początku przygody z fotografią kulinarną. Jak to zrobić żeby wyszło dobrze? Podpowiadamy.

Na początek będzie potrzebny przedmiot tego eksperymentu. Wybraliśmy gruszkę w czekoladzie aby zwiększyć stopnień trudności. Gruszka jest zarazem obła, a polana czekoladą lub karmelem, dodatkowo lśniąca. Te dwa elementy utrudniają prawidłowe ustawienie głębi ostrości i zarazem sprawiają, że fotografia z łatwością może wyść nieostra.

Zacznijmy zatem od przygotowania gruszki. Przepis jest taki, jak na potrawę przeznaczoną do zjedzenia i nie przewiduje używania preparatów plastycznych ułatwiających zadanie, które stosuje się czasem w fotografii kulinarnej po to aby wydłużyć czas atrakcyjnego wyglądu potrawy, a zatem możliwości jej sfotografowania. To bywa ważne, bo niektóre potrawy utrzymują estetyczny wygląd zaledwie przez kilka minut, ale o tym innym razem.

Oto przepis na naszą gruszkę:
Dwie średnie twarde gruszki obieramy ostrożnie ze skórki i wkładamy do garnka z gotującą się wodą z cukrem (2 łyżki cukru, łyżeczka cynamonu, wody tyle, aby gruszki były zanurzone w 3/4). Obgotowujemy 3-4 minuty, delikatnie mieszając, następnie wyjmujemy na talerz. Po ostygnięciu oblewamy niezbyt gęstym sosem karmelowym (cukier i woda, bez śmietanki) – chodzi o uzyskanie cienkiej powłoki o niezbyt intensywnym kolorze. Po zastygnięciu karmelu gruszki są gotowe do oblewania polewą czekoladową.

Kiedy gruszka jest już gotowa ustawiamy ją w otoczeniu w jakim zamierzamy wykonać jej zdjęcie. Tym razem o autofokusie lepiej zapomnieć. Jest małe prawdopodobieństwo, że aparat samodzielnie prawidłowo ustawi ostrość w przypadku takiej potrawy, przełączamy więc ustawienie obiektywu z automatycznego na manualne i tak samo robimy w przypadku ustawień samego aparatu. Teraz kwestia kadru – w przypadku sosów i polew pokrywających przeważającą część dania bardzo pomocne jest korzystanie z siatki trójpodziału. Jeżeli w przypadku takiego dnia ostrość wypadnie gdzieś indziej niż w miejscu przecinania się linii siatki to zdjęcie łatwo może stać się nieczytelne – ale pamiętaj o tym, że właśnie Ty możesz wpaść na inny pomysł skadrowania zdjęcia albo takiego wystylizowania potrawy, że nie będzie to miało znaczenia. Porada taka jest przydatna jako punkt wyjścia, bo po prostu daje duże prawdopodobieństwo, że zdjęcie wyjdzie udane, ale nie jest żadną sztywną regułą.

Przypuśćmy jednak, że na początek zostajemy przy opcji ze wsparciem siatki trójpodziału. Wówczas najszersza część gruszki znajdzie się dokładnie na wysokości dolnej linii – i to właśnie na to miejsce należy ręcznie ustawić ostrość. Najciekawszy moment na naciśnięcie spustu migawki to ten kiedy czekolada właśnie będzie spływać z owocu i znajdzie się w naszym punkcie ostrości. Ponieważ ostrość ustawiliśmy manualnie to ta część zdjęcia, która jest objęta polem ostrości, pozostanie taka także wtedy gdy w obszarze tego pola pojawi się spływający sos.

Wcześniej musimy zdecydować się jeszcze jaką ustawić wartość przesłony. Tym razem głębia ostrości nie może być zbyt płytka bo wówczas szanse na ostre zdjęcie będą marne – ani zbyt głęboka, bo wówczas stracimy malownicze rozmycie tła. Proponuję wartość przesłony na poziomie około f/5.0 To, w tym konkretnym przypadku, w sam raz. W kwestii drugiego najważniejszego parametru: czasu naświetlania niewiele mogę poradzić, bo trzeba go ustawić adekwatnie do rodzaju dostępnego światła, a ten może być różny. Na zdjęciu przykładowym czas to 1/80 sekundy.

Powodzenia!

0 myśli na “Sos nie taki straszny”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *